Dublet Ouré nie wystarczył. Sandecja remisuje ze Świtem Szczecin 2:2
W meczu 2. kolejki Betclic 2. Ligi Sandecja Nowy Sącz zremisowała u siebie ze Świtem Szczecin 2:2. Choć „Sączersi” dwukrotnie trafiali do siatki w pierwszym kwadransie gry, ostatecznie musieli zadowolić się tylko jednym punktem. Bohaterem gospodarzy był Siméon Ouré, który popisał się dwoma kapitalnymi trafieniami z dystansu, w tym jednym godnym miana "stadionów świata".
Pierwsze minuty spotkania upłynęły spokojnie, z lekką przewagą Sandecji. Gospodarze szybko jednak przeszli do konkretów – już w 16. i 18. minucie błysnął Ouré, który dwukrotnie znalazł drogę do bramki rywali pięknymi uderzeniami z dystansu. Niestety chwilę później Świt odpowiedział – po faulu w polu karnym Dawid Kort wykorzystał "jedenastkę", choć golkiper Sandecji był bliski skutecznej interwencji.
Druga połowa to napór zespołu z Nowego Sącza i grad niewykorzystanych okazji. Rajdy Ouré, strzały Pietraszkiewicza, Skałeckiego i Górskiego mogły zakończyć się golem, ale brakowało precyzji lub skutecznie interweniował bramkarz gości. Świt natomiast dopiął swego – w 77. minucie Grzegorz Aftyka wykorzystał nieporozumienie w defensywie Sandecji i ustalił wynik meczu na 2:2.
Choć „Sączersi” zaprezentowali ofensywny futbol i przez większość meczu dominowali, zabrakło im skuteczności i odrobiny szczęścia, by zgarnąć pełną pulę. Kibicom pozostaje jednak nadzieja, że forma strzelecka Siméona Ouré to dopiero początek jego popisów w biało-czarnych barwach.
Źródło: Fot. MKS Sandecja
Komentarze