Gol w 85. minucie odebrał im wygraną. Sandecja dzieli się punktami z KKS-em Kalisz
Sandecja Nowy Sącz zremisowała 1:1 z KKS-em 1925 Kalisz w 28. kolejce Betclic 2. Ligi. Mimo przewagi i prowadzenia po golu Filipa Piszczka gospodarze stracili bramkę w 85. minucie, a remis trener określił jako wynik rozczarowujący.
Sandecja była o krok od zwycięstwa, ale w końcówce wypuściła trzy punkty z rąk. W meczu 28. kolejki Betclic 2. Ligi nowosądeczanie zremisowali na własnym stadionie z KKS-em 1925 Kalisz 1:1, choć przez długi czas kontrolowali przebieg spotkania.
Gospodarze rozpoczęli z dużym impetem i szybko narzucili rywalom swoje warunki. Przewaga przyniosła efekt w 22. minucie, kiedy do siatki trafił Filip Piszczek. Sandecja mogła i powinna pójść za ciosem, bo szczególnie w pierwszej połowie wyraźnie dominowała na boisku, stwarzając sobie kolejne sytuacje.
Po przerwie obraz gry nie uległ diametralnej zmianie, choć goście zaczęli coraz śmielej szukać swoich szans. Gdy wydawało się, że gospodarze dowiozą skromne prowadzenie do końca, w 85. minucie Jakub Jeleń doprowadził do wyrównania, wykorzystując jedną z nielicznych okazji swojego zespołu.
W końcówce emocji nie brakowało, ale wynik nie uległ już zmianie. Spotkanie przyniosło także kilka ostrych momentów, a arbiter ukarał żółtymi kartkami Karola Smajdora, Daniela Pietraszkiewicza i Adama Brenkusa.
Po meczu trener Sandecji Rafał Smalec nie ukrywał rozczarowania. Jak przyznał, remis smakuje jak porażka, bo jego zespół przez długie fragmenty miał mecz pod kontrolą i powinien rozstrzygnąć go na swoją korzyść już w pierwszej połowie.
Komentarze