Kradzież paliwa doprowadziła do zatrzymania. W tle narkotyki i przerobione tablice
Na trzy miesiące do aresztu trafił mężczyzna zatrzymany przez funkcjonariuszy Komisariatu Policji w Starym Sączu. Jak informuje rzeczniczka Prokuratury Okręgowej, prokurator Justyna Rataj-Mykietyn, decyzję w tej sprawie podjął Sąd Rejonowy w Nowym Sączu na wniosek śledczych.
Zatrzymany, Łukasz G., usłyszał szereg poważnych zarzutów. Śledczy wskazują, że miał prowadzić samochód mimo obowiązujących zakazów sądowych, dopuścić się kradzieży paliwa, posługiwać się przerobioną tablicą rejestracyjną oraz posiadać środki odurzające.
Do zatrzymania doszło 10 kwietnia 2026 roku. Policjanci z komisariatu w Starym Sączu podjęli interwencję po tym, jak pracownicy jednej ze stacji benzynowych rozpoznali mężczyznę jako sprawcę wcześniejszej kradzieży paliwa. W trakcie czynności funkcjonariusze ustalili, że kierował on samochodem pomimo sądowego zakazu prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych, który został wcześniej orzeczony przez Sąd Rejonowy w Zakopanem.
Kontrola ujawniła kolejne nieprawidłowości. Samochód marki Skoda, którym poruszał się podejrzany, miał zmodyfikowaną tablicę rejestracyjną. Jak ustalono, jedna z liter została zmieniona poprzez doklejenie czarnego paska materiału. W pojeździe znaleziono także opakowanie z brunatnym suszem roślinnym, który wstępnie zidentyfikowano jako marihuanę.
Policjanci przeprowadzili również badanie śliny przy użyciu urządzenia Dräger DrugTest 5000. Wynik wskazał na obecność kokainy, co sugeruje, że mężczyzna mógł prowadzić pojazd pod wpływem substancji psychotropowej.
Po zatrzymaniu Łukasz G. został doprowadzony do prokuratury, gdzie usłyszał zarzuty. Nie przyznał się do winy i złożył obszerne wyjaśnienia. Mimo to prokurator wystąpił do sądu o zastosowanie tymczasowego aresztu, argumentując to między innymi koniecznością zabezpieczenia prawidłowego toku postępowania.
Sąd przychylił się do tego wniosku i zdecydował o aresztowaniu podejrzanego na trzy miesiące. W dalszym etapie śledztwa kluczowe będzie uzyskanie opinii biegłych z zakresu toksykologii, która pozwoli określić stężenie kokainy w organizmie mężczyzny w chwili prowadzenia pojazdu.
Za zarzucane czyny grozi mu kara do ośmiu lat pozbawienia wolności.
Komentarze