Pijany przyjechał quadem po więcej alkoholu. Na stacji czekała go niespodzianka
41-latek przyjechał quadem na stację paliw w Bieczu i chciał kupić alkohol. Gdy nie został obsłużony, zamierzał odjechać. Zareagował policjant po służbie, który zabrał mu kluczyki. Późniejsze badanie wykazało 1,45 mg/l alkoholu w wydychanym powietrzu.
Przyjechał quadem na stację paliw, chciał kupić alkohol, a chwilę później zamierzał ruszyć w dalszą drogę. Na miejscu był jednak policjant po służbie, który zauważył, co się dzieje. Zabrał kierującemu kluczyki i wezwał patrol. Badanie wykazało u 41-latka 1,45 mg/l alkoholu w wydychanym powietrzu.
Do zdarzenia doszło 5 września około godz. 21.50 na jednej ze stacji paliw w Bieczu. Kierujący quadem wszedł do środka z zamiarem zakupu alkoholu. Jego zachowanie i wygląd wskazywały jednak, że sam może znajdować się pod wpływem alkoholu, dlatego nie został obsłużony.
Po wyjściu ze stacji mężczyzna zamierzał ponownie wsiąść na quada i odjechać.
Policjant był już po służbie. Zareagował natychmiast
Świadkiem sytuacji był policjant, który na co dzień pracuje w Komisariacie Policji w Bobowej. Choć był już po służbie, zareagował, gdy 41-latek próbował odjechać.
Funkcjonariusz zabrał mu kluczyki od quada, uniemożliwiając dalszą jazdę, a następnie wezwał patrol. Policjanci zatrzymali kierującego.
Badanie wykazało 1,45 mg/l alkoholu w wydychanym powietrzu. Okazało się również, że 41-letni mieszkaniec gminy Biecz miał aktywny zakaz prowadzenia pojazdów wydany przez Sąd Rejonowy w Gorlicach.
Quad został zabezpieczony
Mężczyzna został zatrzymany. Po wytrzeźwieniu przedstawiono mu zarzut z art. 178a § 4. Grozi za niego kara od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.
Sprawa ma w najbliższym czasie trafić do sądu. Policjanci zabezpieczyli również quad, którym poruszał się 41-latek, ze względu na możliwość orzeczenia przez sąd przepadku pojazdu.
Komentarze