Sandecja goniła wynik, ale bez happy endu. Polonia wygrywa 3:2
Sandecja Nowy Sącz dwukrotnie doprowadzała do remisu, ale nie zdołała odwrócić losów pucharowego spotkania. Polonia Środa Wielkopolska wygrała 3:2, a „Biało-Czarni” zakończyli mecz w dziesiątkę i pożegnali się z rozgrywkami.
Sandecja Nowy Sącz żegna się z STS Pucharem Polski już po I rundzie. „Biało-Czarni” dwukrotnie odrabiali straty w wyjazdowym spotkaniu z Polonią Środa Wielkopolska, ale ostatecznie przegrali 2:3. Dodatkowo kończyli mecz w dziesiątkę po czerwonej kartce dla Bartosza Głogowskiego.
Początek spotkania należał do Sandecji. Bliski uderzenia głową był Filip Piszczek, a próbę Patryka Kielisia z trudem zatrzymał bramkarz gospodarzy. To jednak Polonia jako pierwsza trafiła do siatki. W 12. minucie Piotr Skrobosiński wykorzystał dośrodkowanie z rzutu wolnego i dał gospodarzom prowadzenie.
Sandecja odpowiedziała szybko. Po rzucie rożnym piłka trafiła pod nogi Adriana Danka, który uderzył na bramkę i w 19. minucie doprowadził do remisu.
Gdy wydawało się, że pierwsza połowa zakończy się wynikiem 1:1, Polonia zadała cios tuż przed przerwą. W 45. minucie Jakub Wilczyński, były zawodnik Sandecji, wykorzystał podanie i z kilku metrów zdobył bramkę na 2:1.
Sandecja znów odrobiła straty
Po zmianie stron sądeczanie potrzebowali zaledwie kilku minut, aby ponownie wyrównać. Patryk Kieliś posłał dośrodkowanie w pole karne, piłka zmierzała w światło bramki, a Nikodem Walkowiak popełnił błąd. Futbolówka wpadła do siatki i zrobiło się 2:2.
Gospodarze odpowiedzieli golem, ale sędzia anulował trafienie z powodu pozycji spalonej. W 65. minucie Polonia ponownie dopięła jednak swego. Jakub Wilczyński zdobył swoją drugą bramkę w tym spotkaniu i po raz trzeci wyprowadził gospodarzy na prowadzenie.
Sandecja ruszyła za wynikiem. Strzał Bartłomieja Kasprzaka został zablokowany, a uderzenie Adama Brenkusa z rzutu wolnego obronił bramkarz Polonii. W 72. minucie golkiper gospodarzy końcami palców zatrzymał również próbę Marko Kolara.
Czerwona kartka i koniec pucharowej przygody
Sytuacja Sandecji jeszcze bardziej skomplikowała się w 77. minucie. Bartosz Głogowski faulował rywala w sytuacji sam na sam i zobaczył czerwoną kartkę.
Mimo gry w osłabieniu „Sączersi” szukali wyrównania. W 80. minucie kolejną okazję miał Adam Brenkus, ale ponownie skutecznie interweniował Nikodem Walkowiak. Do końca spotkania Sandecja nie zdołała już doprowadzić do remisu.
Polonia Środa Wielkopolska wygrała 3:2 i awansowała do kolejnej rundy STS Pucharu Polski. Dla Sandecji pucharowa przygoda zakończyła się na pierwszym meczu.
Komentarze