Wywieźli ich do kamieniołomu i rozstrzelali. 87 lat od zbrodni „Na Cieniawie”
12 mieszkańców Limanowej pochodzenia żydowskiego oraz Jan Semik zostali we wrześniu 1939 roku wywiezieni do kamieniołomu w Mordarce i rozstrzelani przez Niemców. Po 87 latach mieszkańcy, samorządowcy i uczniowie ponownie spotkali się „Na Cieniawie”, by uczcić pamięć ofiar.
Trzynaście osób wywieziono do kamieniołomu „Na Cieniawie” w Mordarce i rozstrzelano. Wśród ofiar było 12 mieszkańców Limanowej pochodzenia żydowskiego oraz Jan Semik. 11 września, 87 lat po jednej z pierwszych niemieckich zbrodni wojennych na mieszkańcach Limanowej, przy pomniku ofiar ponownie zapłonęły znicze.
W tegorocznych uroczystościach uczestniczyli m.in. wójt gminy Limanowa Jan Skrzekut, sołtys Mordarki Kazimierz Wojtas, przewodniczący Rady Miasta Limanowa Leszek Mordarski, radny Zbigniew Oleksy oraz historyk i regionalista Karol Wojtas.
Pamięć zamordowanych uczcili również uczniowie Szkoły Podstawowej im. Stanisława Wyspiańskiego w Mordarce wraz z dyrektorem Pawłem Ciułą i nauczycielami. Okolicznościowy apel przygotowała nauczycielka Kazimiera Biernat wraz z uczniami.
Trzynastu aresztowanych. Następnego dnia egzekucja
Historia tego miejsca sięga pierwszych dni niemieckiej okupacji. 11 września 1939 roku Niemcy aresztowali 12 obywateli Limanowej pochodzenia żydowskiego. Byli wśród nich miejscy radni, kupcy i rzemieślnicy.
W ich obronie stanął Jan Semik – właściciel firmy kominiarskiej i członek Ochotniczej Straży Pożarnej w Limanowej. Niemcy zatrzymali również jego.
Z relacji Zofii Semik, żony Jana, wynika, że aresztowanych przetrzymywano na plebanii, gdzie byli przesłuchiwani i bici. Według informacji krakowskiego oddziału IPN Żydom zarzucano przekazywanie pieniędzy na zakup uzbrojenia dla Wojska Polskiego. Jan Semik miał natomiast brać udział w budowie zapór przeciwczołgowych.
12 września wszystkich trzynastu przewieziono ciężarówką do kamieniołomu „Na Cieniawie” w Mordarce. Tam Niemcy przeprowadzili egzekucję. Zbrodni mieli dokonać funkcjonariusze niemieckiej grupy operacyjnej Einsatzkommando 3.
Jedna z ofiar przeżyła rozstrzelanie. Ciężko ranny mężczyzna nocą dotarł do gospodarstwa rodziny Sukienników, gdzie został ukryty, a później potajemnie przetransportowany do rodziny.
Nazwiska ofiar są dziś znane
W egzekucji zginęli Jan Semik oraz Abraham Binder, Naftali Blech, Ben Zion Blusenstein, Wolf Glashut, Henryk Goldfinger, Markus Goldzähler, Leizer Lichtscharber, Sucher Löwi, Hirsch Sanger, Meilech Schönberg, Mendel Silberstein i Izak Rosenwasser.
Archiwalne dokumenty pozwoliły ustalić personalia zamordowanych. Wśród nich byli m.in. Naftali Blech i Izak Rosenwasser, wybrani w 1938 roku do rady miejskiej. Blech był kupcem i prowadził sklep żelazny. Henryk Goldfinger prowadził przed wojną kawiarnię, wyszynk i sprzedaż alkoholu w jednej z kamienic przy limanowskim rynku.
Ciało Jana Semika zostało potajemnie zabrane z miejsca zbrodni i pochowane na cmentarzu parafialnym w Limanowej. Pomóc w jego przechowaniu i przewiezieniu miał Józef Janczy, który podjął się tego z narażeniem własnego życia.
Pamięć przekazywana kolejnym pokoleniom
Przez wiele lat o pamięć o ofiarach zbrodni „Na Cieniawie” dbała nauczycielka Zofia Szumilas. Po wybudowaniu nowego pomnika w miejscu egzekucji organizowane są coroczne uroczystości rocznicowe.
W upamiętnianie zamordowanych angażują się również uczniowie szkoły w Mordarce. Odwiedzają miejsce egzekucji i podczas apeli oraz spotkań przypominają historię wydarzeń z września 1939 roku.
Komentarze