Co dalej z sądeczanką. Dwa odcinki wracają do analizy, spór nie słabnie
Dwa najbardziej kontrowersyjne odcinki nowej DK75 zostaną ponownie przeanalizowane. Decyzja o ich ostatecznym przebiegu zapadnie w przyszłym roku, a budowa całej trasy planowana jest najwcześniej na początek 2030
Prace nad budową nowej drogi krajowej nr 75 nabierają tempa, ale nie wszystkie jej fragmenty są gotowe na kolejny etap inwestycyjny. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad ogłosiła przetarg na analizę przebiegu dwóch odcinków tzw. sądeczanki. To właśnie te fragmenty, między Uszwią a Wytrzyszczką oraz Łososiną Dolną a Tęgoborzem, od miesięcy pozostają przedmiotem sporów i lokalnych napięć.
Spór o przebieg. Dlaczego dwa odcinki wracają do analizy
Choć cała inwestycja posiada już decyzję środowiskową, nie oznacza to pełnej zgody co do jej kształtu. Kontrowersje koncentrują się wokół dwóch odcinków, które różnią wariant preferowany przez inwestora od propozycji wspieranej przez część samorządów. Wariant C, zatwierdzony formalnie, ściera się tu z wariantem A, określanym jako społeczny. Różnice nie dotyczą całej trasy, lecz właśnie tych dwóch fragmentów, dlatego inwestor zdecydował się na rozdzielenie prac i równoległe prowadzenie procedur.

Nowy przetarg ma odpowiedzieć na kluczowe pytanie czy zmiana przebiegu jest zasadna i możliwa. Wykonawcy będą analizować nie tylko uwarunkowania techniczne, ale również wpływ inwestycji na środowisko.
Powstaną trzy warianty dla każdego z odcinków, w tym korekta wariantu A oraz propozycja autorska projektanta. Dopiero na tej podstawie zapadnie decyzja, czy konieczne będzie opracowanie nowej dokumentacji środowiskowej, czy inwestycja pozostanie przy obecnym przebiegu. Rozstrzygnięcia w tej sprawie spodziewane są w przyszłym roku.
Największe ryzyka. Tunel i obszary chronione w centrum uwagi
Najwięcej emocji budzi koncepcja budowy tunelu pod Górą Bukowiec. To rozwiązanie, choć atrakcyjne z punktu widzenia przebiegu trasy, niesie ze sobą poważne konsekwencje. Obawy dotyczą przede wszystkim wpływu na lokalne zasoby wodne, w tym ujęcia wody pitnej, z których korzystają mieszkańcy gminy Iwkowa. Dodatkowo w pobliżu znajduje się źródło św. Urbana, miejsce o znaczeniu religijnym, co jeszcze bardziej podnosi rangę sporu.
Drugim problemem jest przebieg przez obszar Natura 2000 Łososina. To teren o wysokiej wartości przyrodniczej, obejmujący chronione siedliska roślinne.
Co istotne, obecny wariant C został już wcześniej skorygowany właśnie po to, aby ominąć ten obszar. Powrót do wariantu A oznaczałby ponowne wejście w kolizję z ochroną środowiska, co może znacząco wydłużyć proces inwestycyjny i zwiększyć ryzyko jego komplikacji.
Droga konieczna. Bezpieczeństwo i skala problemu na DK75
Niezależnie od sporów jedno pozostaje bezdyskusyjne obecna droga krajowa nr 75 nie spełnia już swojej funkcji. To trasa jednopasmowa, kręta i przeciążona, przebiegająca przez centra miejscowości.
Natężenie ruchu rośnie z roku na rok i na wjeździe do Nowego Sącza przekracza już 21 tysięcy pojazdów dziennie. W takich warunkach każdy manewr staje się wyzwaniem, a kierowcy szybko tracą koncentrację.
Statystyki są jednoznaczne. W ciągu ostatnich dziesięciu lat na odcinku między Brzeskiem a Nowym Sączem doszło do blisko 300 wypadków. Ponad 400 osób zostało rannych, a 34 straciły życie.
Szczególnie niepokojący jest fakt, że co czwarta ofiara to pieszy. To pokazuje skalę zagrożenia i jasno wskazuje, że budowa nowej trasy nie jest już kwestią wyboru, lecz koniecznością.
Nowa sądeczanka ma całkowicie zmienić standard podróżowania. Dwujezdniowa droga z bezkolizyjnymi węzłami ograniczy liczbę niebezpiecznych sytuacji, usprawni ruch i skróci czas przejazdu o około pół godziny.
Harmonogram zakłada ogłoszenie przetargów na projekt i budowę w latach 2027 - 2028, a rozpoczęcie prac w terenie na początku kolejnej dekady. Część infrastruktury już istnieje, w tym most w Kurowie i obwodnica Brzeska, jednak ostateczny kształt inwestycji wciąż zależy od decyzji dotyczących najbardziej spornych odcinków.
Komentarze