„Limanowska Inka”. Pamięć o Genowefie Kroczek „Lotte” żyje
W Przyszowej, malowniczej wsi w powiecie limanowskim, odbyły się uroczystości upamiętniające 80. rocznicę śmierci Genowefy Kroczek „Lotte” – młodej działaczki ruchu ludowego, sanitariuszki i bohaterki walki o wolność. Jej tragiczna historia do dziś porusza serca i przypomina o losach tych, dla których koniec wojny nie przyniósł upragnionego pokoju.
W wydarzeniu wziął udział dr hab. Filip Musiał, dyrektor krakowskiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej, który podkreślił, że postać „Lotte” to symbol całego pokolenia wychowanego w duchu służby Polsce i lokalnej społeczności. – Nie potrafiła pozostać bezczynna – mówił dr Musiał – tak jak tysiące innych, które po 1939 roku podjęły walkę z okupantem, a później również z nowym, komunistycznym zniewoleniem.
Po mszy świętej w kościele św. Mikołaja uczestnicy przeszli na cmentarz parafialny, gdzie złożono kwiaty na grobie „Lotte”. Jej nagrobek, odsłonięty pięć lat temu, został ufundowany przez IPN.
Genowefa Kroczek urodziła się w 1919 roku. Nazywana bywa limanowską „Inką” – tak jak Danuta Siedzikówna, również była sanitariuszką, również oddała życie za niepodległą Polskę. Przed wojną działała w Związku Młodzieży Wiejskiej „Wici”, a od 1941 roku w konspiracji Stronnictwa Ludowego „Roch”. Dowodziła kobiecą służbą sanitarną – Zielonym Krzyżem – w powiecie limanowskim. Po wojnie, mimo ujawnienia się wobec władz, została aresztowana przez UB. Celem było schwytanie jej narzeczonego, dowódcy podziemia – Teofila Górki „Dywana”.
Zginęła 14 maja 1945 roku. Podczas obławy została postrzelona, a następnie dobita przez byłego towarzysza broni, który przeszedł na stronę komunistów. Jeszcze tego samego roku wykonano na nim wyrok śmierci z rąk podziemia.
– Dla Zachodu wojna skończyła się w maju 1945 roku. Dla nas, tu w Europie Środkowowschodniej, trwała jeszcze dekady – przypomniał dr Musiał. Po uroczystościach uczestnicy wysłuchali wykładu dr. Dawida Golika o działalności „Lotte” oraz prelekcji dr. Marcina Chorązkiego o lokalnej rodzinie ziemiańskiej Żuk-Skarszewskich.
Pamięć o Genowefie Kroczek to nie tylko lokalna historia. To opowieść o odwadze, lojalności i cenie wolności, jaką zapłacili młodzi ludzie, którym nie dane było żyć w wolnej Polsce, mimo że o nią walczyli do końca.
Źródło: Fot. IPN
Komentarze