Nowy Sącz. Znikające ogłoszenia z miejskich tablic. Radny pyta: kto je usuwa?
Z miejskich tablic ogłoszeniowych w Nowym Sączu mają znikać plakaty Zarządów Osiedli. Radny Michał Kądziołka zwrócił się w tej sprawie do prezydenta, a magistrat poinformował, że nie otrzymał dotąd oficjalnych zgłoszeń dotyczących takich incydentów.
Plakaty i ogłoszenia Zarządów Osiedli mają znikać z miejskich tablic ogłoszeniowych w Nowym Sączu. Sprawa trafiła na biurko prezydenta miasta. Radny Michał Kądziołka chce wiedzieć, kto usuwa materiały i dlaczego mieszkańcy mogą tracić dostęp do informacji o życiu swoich osiedli.
Problem został zgłoszony najpierw przez przedstawicieli Dąbrówki. Jak wynika z interpelacji, z tablic miały znikać plakaty dotyczące wydarzeń, zebrań i inicjatyw osiedlowych. Z czasem podobne sygnały miały pojawić się również w przypadku innych Zarządów Osiedli.
To nie są przypadkowe kartki
Dla mieszkańców miejskie tablice są jednym z miejsc, w których mogą znaleźć informacje o tym, co dzieje się w ich najbliższej okolicy. To właśnie tam pojawiają się zawiadomienia o zebraniach, wydarzeniach czy działaniach podejmowanych przez Zarządy Osiedli.
Dlatego radny zapytał władze miasta, czy wiedzą o znikających materiałach, czy sprawa była wyjaśniana i kto odpowiada za nadzór nad miejskimi tablicami. Chciał również wiedzieć, czy miasto zna przypadki nieuprawnionego usuwania ogłoszeń przez osoby trzecie.
Miasto odpowiada: nie usuwamy
Odpowiedź magistratu jest jednoznaczna. Zastępca prezydenta Nowego Sącza Artur Bochenek poinformował, że Urząd Miasta nie prowadzi działań polegających na usuwaniu legalnie wywieszanych materiałów informacyjnych Zarządów Osiedli.
Jest jednak druga strona tej odpowiedzi. Według magistratu do urzędu nie wpłynęły dotąd oficjalne zgłoszenia od Zarządów Osiedli ani mieszkańców dotyczące znikających plakatów. W związku z tym nie prowadzono w tej sprawie postępowań wyjaśniających.
Co zrobić, jeśli plakat znowu zniknie?
Miasto wskazuje, że w przypadku kolejnego takiego zdarzenia warto je udokumentować i niezwłocznie zgłosić do Wydziału Komunalnej Obsługi Miasta albo Straży Miejskiej. Dopiero wtedy możliwe będzie podjęcie działań interwencyjnych.
Na razie nie wiadomo więc, kto miałby usuwać plakaty. Interpelacja radnego nie przyniosła odpowiedzi na to pytanie. Wiadomo natomiast, że magistrat nie potwierdza, aby robiły to miejskie służby, a oficjalnego postępowania w tej sprawie dotychczas nie było.
Dla mieszkańców sprawa pozostaje więc otwarta. Jeśli podobne sytuacje rzeczywiście się powtarzają, kluczowe będzie ich zgłaszanie i dokumentowanie. Dopiero takie informacje mogą pozwolić ustalić, co dzieje się z ogłoszeniami po ich wywieszeniu.
Komentarze