Te zawody powoli znikają. Na Sądecczyźnie chcą je uratować przed zapomnieniem
Haft, ceramika, rzeźba, bibułkarstwo czy ikonopisarstwo - umiejętności, które coraz rzadziej są przekazywane młodszym pokoleniom, nadal mają być obecne na Sądecczyźnie. W Starym Sączu podpisano umowy na dalsze prowadzenie Szkółek Ginących Zawodów.
Ginące zawody nadal będą przekazywane młodemu pokoleniu. W Starym Sączu podpisano umowy na prowadzenie kolejnej edycji Szkółek Ginących Zawodów. Zajęcia obejmą m.in. haft, ceramikę, rzeźbę, taniec regionalny, ikonopisarstwo i muzykowanie ludowe.
Spotkanie odbyło się w Powiatowym Młodzieżowym Domu Kultury w Starym Sączu. Umowy otrzymali instruktorzy, którzy będą prowadzić zajęcia dla dzieci i młodzieży w różnych miejscowościach Sądecczyzny.
Coraz więcej szkółek
Wicestarosta nowosądecki Antoni Koszyk poinformował, że liczba szkółek z roku na rok rośnie. Powiat zabezpiecza w budżecie środki na ich działalność, a tam, gdzie zainteresowanie jest większe i są odpowiednio przygotowani prowadzący, zwiększana jest również liczba godzin zajęć.
Szkółki mają przede wszystkim zachować umiejętności, które coraz rzadziej są przekazywane z pokolenia na pokolenie.
Od bibułkarstwa po ikonopisarstwo
Oferta jest szeroka. Młodzi mieszkańcy mogą uczyć się m.in. muzykowania ludowego, bibułkarstwa, haftu, ceramiki, rzeźby, tańca regionalnego oraz ikonopisarstwa.
Podpisane umowy pozwolą kontynuować zajęcia przez kolejny półroczny okres.
Komentarze