Romskie osiedle w Koszarach czeka na zmiany. Samorząd zapowiada działania
Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich ponownie zainteresowało się sytuacją społeczności romskiej w Koszarach. Gmina Limanowa zapowiada diagnozę warunków życia, deratyzację osiedla oraz dalsze działania sanitarne i społeczne, ale pytania o skuteczność dotychczasowych programów nadal pozostają bez jednoznacznej odpowiedzi.
Temat osiedla romskiego w Koszarach wraca jak bumerang. Tym razem sprawą ponownie zainteresowało się Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich, które dopytuje Gminę Limanowa o warunki życia mieszkańców, wydatkowanie publicznych pieniędzy i efekty prowadzonych działań. W tle są problemy sanitarne, wykluczenie społeczne i wieloletnie zaniedbania, które do dziś kładą się cieniem na relacjach między lokalnym samorządem a romską społecznością.
Do urzędu gminy trafiło oficjalne pismo z Warszawy. Rzecznik Praw Obywatelskich chce wiedzieć, co dzieje się z finansowaną z rządowego programu „Diagnozą społeczno bytową społeczności romskiej w miejscowości Koszary”. Chodzi o projekt, na który Limanowa otrzymała 27 tysięcy złotych w ramach Programu integracji społecznej i obywatelskiej Romów w Polsce na lata 2021–2030.
To jednak tylko część pytań. RPO oczekuje konkretnych informacji o stanie osiedla, postępach prac sanitarnych i wykorzystaniu środków publicznych. Wprost zapytano także o efekty programu zatrudnienia Romów oraz o to, czy z pieniędzy przeznaczonych dla społeczności romskiej korzystały osoby spoza tej grupy.
Odpowiedź wójta Jana Skrzekuta pokazuje, że samorząd dopiero rozpoczyna zasadniczy etap przygotowania diagnozy. Gmina poinformowała, że trwa procedura podpisania umowy z wybraną firmą, którą została Kancelaria Szczotkowski & Lewicki z Wilkanowa. Dopiero po zawarciu umowy ruszy analiza danych i opracowanie narzędzi badawczych. Efekt końcowy ma być gotowy w ciągu czterech miesięcy.
Za urzędowymi komunikatami kryje się jednak znacznie poważniejszy problem. Osiedle w Koszarach od lat pozostaje symbolem trudnych warunków bytowych i społecznych napięć. Mowa o miejscu, gdzie kwestie sanitarne i bezpieczeństwo mieszkańców regularnie trafiają do debaty publicznej. Nieprzypadkowo jednym z najważniejszych punktów programu jest dziś deratyzacja całego osiedla i terenów przyległych. Gmina otwarcie przyznaje, że działania mają ograniczyć zagrożenia epidemiologiczne. Planowany termin zakończenia prac wyznaczono dopiero na czwarty kwartał 2026 roku.
Samorząd przekonuje jednocześnie, że podejmuje działania integracyjne. W ramach programu „Praca jako zaspokojenie potrzeb bytowych” zatrudniono cztery osoby pochodzenia romskiego. Wykonywały one prace porządkowe i gospodarcze na terenie gminy oraz w budynkach publicznych. Urząd podkreśla ich zaangażowanie i rzetelność, wskazując, że sama aktywizacja zawodowa ma pomagać w przełamywaniu stereotypów i budowaniu relacji ze społecznością lokalną.
W 2025 roku wykonano także przyłącza kanalizacyjne do trzech budynków komunalnych zamieszkiwanych przez Romów. To inwestycja, która według władz gminy miała bezpośrednio poprawić standard życia mieszkańców i warunki higieniczne.
W odpowiedzi przesłanej do Rzecznika Praw Obywatelskich gmina podkreśla również, że beneficjentami programu były wyłącznie osoby narodowości romskiej. Jednocześnie wójt zapewnia, że działania mają charakter długofalowy i nie ograniczają się wyłącznie do infrastruktury. Diagnoza ma pozwolić na „lepsze dopasowanie przyszłych działań do rzeczywistych potrzeb społeczności”
Komentarze