Zacięty sparing: Sandecja i Podhale podzielili się punktami
Sandecja i Podhale Nowy Targ podzieliły się punktami w sparingu zakończonym remisem 1:1. Jedyną bramkę dla „Biało-Czarnych” zdobył z rzutu karnego Daniel Pietraszkiewicz, a obie drużyny stworzyły kilka groźnych sytuacji, które mogły przechylić wynik na swoją korzyść.
W kolejnym sparingu przed rundą wiosenną Sandecja zremisowała z Podhalem Nowy Targ 1:1. Jedyną bramkę dla „Biało-Czarnych” zdobył z rzutu karnego Daniel Pietraszkiewicz.
Spotkanie rozgrywano w formule 2x60 minut. Już w pierwszych minutach dobrą okazję miał Aleksander Wołczek, który po przechwycie kolegi otrzymał podanie na pole karne, lecz nie trafił w światło bramki. Gospodarze próbowali zagrozić bramce Sandecji dośrodkowaniami, jednak defensywa „Saczersów” skutecznie oddalała niebezpieczeństwo. W 17. minucie Podhale stworzyło pierwszą groźną sytuację, lecz Karol Szymkowiak wybił piłkę na rzut rożny. W 20. minucie Bartłomiej Kasprzak niemal otworzył wynik meczu, jednak świetnie interweniował bramkarz Styrczula. Kilka minut później Szymkowiak ponownie musiał ratować swój zespół, odbijając piłkę po dobitce, która ostatecznie trafiła w boczną siatkę.
W 48. minucie Podhale objęło prowadzenie po rzucie karnym zamienionym na gola przez Marcina Michotę. Pięć minut później Wołczek miał okazję wyrównać, ale golkiper gości znów zachował czujność.
Po zmianie stron w 66. minucie Podhale mogło podwyższyć wynik, jednak strzał z dystansu zatrzymał się na poprzeczce. Sandecja odpowiadała m.in. próbą Adama Brenkusa z rzutu wolnego oraz strzałem Filipa Piszczka głową w 77. minucie, który był jednak zbyt słaby, by zaskoczyć bramkarza.
W końcowej fazie meczu piłkarze Rafała Smalca starali się wyrównać. W 75. minucie „Biało-Czarni” otrzymali rzut karny, a pewnym egzekutorem okazał się Daniel Pietraszkiewicz, doprowadzając do remisu 1:1.
Źródło: Fot. MKS Sandecja
Komentarze